HR Ensemble's Blog

tematyka z zakresu szeroko pojętego HR, rozwoju osobistego z domieszką marketingu

cumpleaños del vino – 3 dniowa symulacyjna gra negocjacyjna 21 Lipiec 2010

.

HR ensemble ma przyjemność zaprosić na szkolenie negocjacyjne, które jest czymś więcej niż szkoleniem – to co dla Was przygotowaliśmy to trzydniowy event negocjacyjny.

.

Cumpleaños del Vino


tak nazywa się gra – symulacja biznesowa, na której opierało się będzie nasze spotkanie. Jaka jest fabuła spotkania? Będziemy wspólnie, a może w opozycji, budować i promować nową winnicę w Ameryce Południowej.

.

U nas nie ma nudnych wykładów, ale nie ograniczamy się do grania dla czystej zabawy – po każdej części następuje podsumowanie – mówimy o tym co poszło dobrze, ale też o tym jakie popełniono błędy, podsumowujemy to co się stało. To co inni próbują wyłożyć na kilkudniowych nudnych szkoleniach – my pozwalamy Ci przeżyć na własnej skórze w towarzystwie wysokiego poziomu adrenaliny i dużej ilości emocji – takiej nauki nie zapomina się łatwo.

.

gra negocjacyjna

Co zyskujesz?

- praktyczną wiedzę z dziedziny negocjacji

- możliwość sprawdzenia umiejętności negocjacyjnych i wypróbowania ich w praktyce

- rzetelną ocenę umiejętności negocjacyjnych, feedback i indywidualne konsultacje z trenerem.

Szkolenie realizowane jest cyklicznie – jeśli chcesz wiedzieć więcej na temat nadchodzących terminach, napisz na adres rozwijalnia@hrensemble.pl lub zadzwoń pod numer 698 – 610 – 770 lub 693 – 522 – 944, chętnie przekażemy Ci bliższe informacje na ten temat. Aby zapisać się na szkolenie należy wysłać wypełnioną kartę zgłoszeniową, którą znajdziecie tutaj.

.

Co będzie się działo przez te trzy dni?

. (więcej…)

 

Polski Employer Branding 21 Kwiecień 2010

Z cyklu polski employer branding, nośne, ale czy skuteczne? Oceńcie sami:

 

Gry Szkoleniowe na Festiwalu Nauki 17 Kwiecień 2010

O doświadczaniu nauki i nauce przez doświadczenie, Ela podesłała nam ciekawy materiał o grach szkoleniowych.

 

HR na zielono. 10 Marzec 2010

Juz czas jakiś minął od szczytu G8 i jeszcze więcej wody w Warcie upłyneło od Szczytu Kllimatycznego w Poznaniu, jednak temat ekologii wciąż jest na czasie. Obiecali nam ocieplenie, a zima nie odpuszcza – HR nie byłby HRem gdyby nie zajął stanowiska i w tej sprawie. Wydawać by się mogło, że HR do ekologii ma się nijak, okazuje się, że nic bardziej mylnego – na rynku już od jakiegoś czasu pojawiają się nowe incjatywy, które swoją kampanię marketingową, budują w oparciu o skojarzenia właśnie z ekologią.

Jak HR może pomóc w ochronie środowiska?

Według A Green HR Community “zielony” HR ma na celu osiągnięcie celów biznesowych proprzez szukanie  na rynku, rozwijanie i zatrzymanie najbardziej utalentowanych pracowników. Jak to się ma do środowiska? Taki model ma zmniejszyć koszty i pozwolić lepiej “utylizować” inwestycje.

Według GreenJobInterview wystarczy jeśli swoje rozmowy rekrutacyjne zaczniemy przeprowadzać virtualnie.

Czy rzeczywiście strategicznym celem  HRu będzie niedługo ekologia ? Czy powoływanie się na środowisko jest skuteczną strategią czy naciąganym działaniem ?

Zdecydują pewnie potencjalni klienci (zewnętrzni i wewnętrzni).

Kasia Dziemianko

 

Marketingowy Speed dating 19 Luty 2010

Filed under: Marketing,News — Elżbieta Staszowska @ 17:59
Tags: , , , ,

Niecodzienne wydarzenie – oparte na idei speed dating

20 minutowe spotkania z ekspertami z branży marketingowej i reklamowej.

Spotkania twarzą w twarz z ludźmi wyznaczającymi nowe trendy w komunikacji marketingowej.

Więcej informacji oraz spis ekspertów tutaj

co? gdzie? kiedy? za ile?

25 lutego,godz. 15.00 – 18.00
Centralna Biblioteka Rolniczna,
Krakowskie Przedmieście 66, Warszawa

bezpłatnie

 

Motywować czy nie? I co ja z tego będę mieć..? 20 Grudzień 2009

Grudzień to dobry czas na refleksję odnośnie poziomu motywacji pracowników. Jest to właśnie ten moment w roku, kiedy najczęściej wykupujemy pozapłacowe świadczenia pracownicze i wręczamy różne dodatki motywacyjne.

Oczywiście można pomyśleć: jest kryzys, bezrobocie, trudność w utrzymaniu płynności finansowej małych firm jest niemalże oczywista i „normalna”, więc dlaczego miałbym jeszcze wyrzucać pieniądze na jakieś bony świąteczne czy inne dodatki dla pracowników? Niestety podejście typu „samo to, że mają pracę w dobie kryzysu powinno ich dostatecznie motywować”, przynosi często mierne korzyści. Dlaczego? Bo każdy pracownik chciałby być traktowany po ludzku, z godnością i szacunkiem. Warto więc uzmysłowić sobie, że podstawowe wynagrodzenie, czyli tak zwana płaca zasadnicza nie jest żadną nagrodą, i po kilku miesiącach przestaje być motywująca. Warto więc zastanowić się nad tym, co jeszcze możemy ofiarować swoim pracownikom choćby po to, aby podnieść morale, poprawić nastrój panujący w firmie, nagrodzić czy podziękować za włożone w pracę trudy (jeśli nie rozumiesz, o czym mówię, spróbuj wyobrazić sobie, że w Twojej firmie wszyscy pracują tak, jak podczas strajku włoskiego – zgodnie z wytycznymi, bez uchybień, ale jednocześnie nic ponad normę. Czy Twoi pracownicy działają w ten sposób? Myślę, że jednak dają coś od siebie i za ten właśnie wkład własny warto ich nagrodzić).

prezentem może być wszystko...

prezentem może być wszystko...

Czego możemy się nauczyć od korporacji?

Zanim założyłam własną firmę, pracowałam w instytucji finansowej. Przez pierwszy rok było fajnie, intrygująco, bo dla mnie, wtedy studentki psychologii, praca w finansach była zupełnie nowym wyzwaniem, czymś o czym miałam blade pojęcie, ale chciałam się tego koniecznie nauczyć. Najlepiej jak najszybciej. Po pół roku mój entuzjazm przygasł, wklepywanie wniosków leasingowych stało się rutyną, powiało nudą i nieznośną, wszechobecną procedurą. Nie wytrzymałabym tam długo (z powodu nudy i rutyny właśnie), gdyby nie ciekawy i bogaty system motywacyjny oraz dobra atmosfera pracy.

W tym samym czasie część moich znajomych również podejmowała pierwsze poważne prace. Tyle, że zewsząd słyszałam sygnały niezadowolenia – że szef bydlak, że ciągłe sprawdzanie, że zero wdzięczności a wymagania ogromne, pensje małe, niewypacane w terminie, zero tolerancji itp. itd.

W porównaniu z tym wszystkim u mnie było idyllicznie – prócz procedur związanych ze strojem (wiadomo instytucja finansowa) i z podejściem do klienta, nie było praktycznie nakazów, zakazów i regulaminów. Spóźniłeś się? po prostu zostań dłużej w pracy. Chorujesz? Siedź w domu i nie zarażaj. Liberalizm naprawdę duży, jak na świat finansów, który jakby nie patrzeć rządzi się swoimi prawami.

Wbrew pozorom i pomówieniom, jakoby Polak potrafił wykorzystać każdą możliwość, żeby robić jak najmniej, w tej firmie panowała zadziwiająca samodyscyplina. Nikt nie nadużywał tolerancji  i dobrej woli dyrektora, mimo że sposobności było wiele.

Było coś jeszcze, co bardzo mocno wyróżniało moją firmę spośród tych, w których pracowali niezadowoleni znajomi – pozapłacowe świadczenia pracownicze – prywatna opieka medyczna, imprezy integracyjne, bilety do kina, bony świąteczne. Firma dbała o pracowników, zdając sobie sprawę z faktu, że oddadzą z nawiązką.

Dzięki takiemu podejściu ze strony przełożonych, pracownicy mieli poczucie, że warto szanować pracę i wkładać w nią wysiłek.

Obecnie większość korporacji rozumie już ideę dodatków motywacyjnych, które świetnie spełniają swoją rolę. Dlatego właśnie, mimo tego że w dużych firmach pracuje się trudniej, bardziej anonimowo i często według wyznaczonych ściśle procedur, coraz więcej osób szuka tam zatrudnienia.

gdzie ta motywacja??

Zaściankowość mikro i małych przedsiębiorstw

W porównaniu do tego standardu, małe i mikro przedsiębiorstwa są głęboko w lesie. Wśród ich właścicieli częste jest jeszcze przekonanie, że szybki zysk jest najważniejszy i nie ma potrzeby inwestować w ludzi, bo ci zawsze się znajdą (szczególnie w czasach rosnącego bezrobocia). Często podawanym powodem rezygnacji z dodatków motywacyjnych jest też brak pieniędzy.

Dlaczego właściciele firm nie widzą sensu w inwestowaniu w kapitał ludzki? Różnie można odpowiedzieć na to pytanie. Być może nie mają świadomości odnośnie długofalowych zysków płynących z takich praktyk, szkoda im pieniędzy, nie widzą sensu wyróżniania się na tle innych małych firm, które również nie inwestują w ludzi. Może już na samym początku – podczas rekrutacji i zatrudniania popełnili błędy, przez co dziś nie widzą powodów, dla których mieliby inwestować w „tych” ludzi.

O co chodzi z tymi dodatkami?

w porównaniu z innymi sposobami na motywowanie pracowników (takimi jak regularne premie i podwyżki), dodatki pozapłacowe mogą być zarówno nieco tańsze, jak i skuteczniejsze (oczywiście przy założeniu, że zarobki naszych pracowników nie są zbyt niskie i spełniają chociaż ich minimalne oczekiwania).

(więcej…)

 

Facebook for Business – Marketing Webinar 28 Listopad 2009

Kilka słów na temat tego jak wykorzystywać Facebooka w Biznesie. Dodatkowo ciekawa okazja, żeby zobaczyć jak na prawde wygląda webinar.

Date: Wednesday, 2nd December, 2009

Time: 3pm (GMT – London)

Duration: 1 Hour

Costs: free

Tutaj możecie się zapisywać – miłego oglądania,

Kasia

 

YouTube dla biznesu – coś więcej niż viral. 12 Listopad 2009

Czy w firmie w której pracujecie, YouTube jest zablokowany ?

W mojej jest – być może niesłusznie.  Dlaczego?  Dlatego, że YouTube już dawno (a może już od początku) jest czymś więcej niż miejscem rozrywki – YouTube stało się skutecznym narzędziem biznesowym. I nie chodzi tylko o to, że jest znanym wszystkim agencjom marketingowym  miejscem rozpowszechniania marketingu wirusowego.

YouTube zaczęli również używać HRowcy szukając pracowników tworząc swoją marke jako potencjalnego pracodawcę w sieci.

Klip rekrutacyjny holenderskiej firmy Enviu (odpowiedzialnej między innymi za przedsiewziecia typu WOW! Projects ale o tym innym razem).

Następnym razem kilka słów na temat tego czy naszego managera lepiej wysłać na szkolenie czy na YouTube.

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.