HR Ensemble's Blog

tematyka z zakresu szeroko pojętego HR, rozwoju osobistego z domieszką marketingu

Horse Assisted Education jako metoda rozwoju pracowników korporacji 20 Maj 2011

Korporacja to ogromny zbiór indywidualnych osób. Zmiana lub rozwój firmy rozpoczyna się od rozwoju poszczególnych pracowników. Tylko poprzez jednostkę można trwale wpływać na sytuację w całej firmie.  Metoda Horse Assisted Education jest znana na świecie od czterdziestu lat. Stosują ją największe korporacje, m.in. Ikea, Bayer, Capgemini, CitiBank, DHL, Hewlett-Packard itd

Najważniejszym aspektem pracy warsztatowej w tej metodzie jest fakt, że konie  posiadają unikalną wrażliwość na najdrobniejsze niewerbalne i emocjonalne sygnały, które wysyłamy. To sprawia, że w sytuacji intensywnej relacji z nami stają się zwierciadłem naszych emocji, intencji i postaw.

W Horse Assisted Education celem jest szeroko rozumiany rozwój osobisty. Wzrost  samoświadomości, umiejętności psychospołecznych oraz pomoc w zmianie to główne cele, które można osiągnąć tą metodą . Istotą metody jest stworzenie przestrzeni, w której możemy doświadczyć siebie w relacji z koniem. W przestrzeni tej intensywnie doświadczamy swojego świata wewnętrznego (doznań płynących z ciała, emocji, myśli, skłonności do interpretowania tego co widzimy i czujemy w określony sposób). Konie tworzą w nas coś w rodzaju sceny, na której się uczymy i doświadczamy siebie. To od siebie zaczynamy każdą zmianę, która ma być trwała.

Metoda jest tym bardziej skuteczna, gdyż informacji zwrotnej nie udziela nam oceniający człowiek, ale rozumne i szczere zwierzę – koń. Angażując przedstawiciela innego gatunku eliminujemy brak obiektywizmu i ocenianie nas. Informacja zwrotna, którą odbieramy ma charakter indywidualny i jest czytelna właściwie tylko dla konkretnego uczestnika. To uczestnik najlepiej wie, co w nim tkwi i co potrzeba rozwijać.

To czego doświadczyliśmy i się nauczyliśmy podczas tych szkoleń możemy przenieść na grunt zawodowy. Dla wykształcenia autentyczności i spójności wewnątrz firmy można zastosować metodę Horse Assisted Education. Konie poszukują poczucia bezpieczeństwa. Będąc ofiarami drapieżników wykształciły szereg cech, dzięki którym informują siebie nawzajem czy środowisko, w którym przebywają jest bezpieczne. Najważniejszą z tych cech jest umiejętność orientowania się w spójnych i jednoznacznych komunikatach. Komunikatach, które w chwili zagrożenia pokażą dobry kierunek ucieczki. W obcowaniu z koniem nieustannie stawiani jesteśmy w sytuacji braku pełnego obustronnego zrozumienia. Jednym z powodów tych trudności z komunikacją często jest to, że informacje wysyłane przez człowieka są niespójne albo nawet sprzeczne. Jedne z najważniejszych momentów w uczeniu się od koni to te, w których możemy nauczyć się o sobie czegoś ważnego np. tego, że wysyłane przez nas komunikaty nie są jasne i jednoznaczne. Tym samym otwiera się przed nami przestrzeń do eksperymentowania z własną spójnością i jasnością komunikacji.

Dlaczego Horse Assisted Education jest tak skuteczne?

Raport Bersina sugeruje, że działy HR powinny bardziej uwzględniać możliwości i skuteczność jakie niosą nowe metody i nawyki uczenia się. W metodzie Horse Assisted Education nie ma drogowskazów, sprawdzonych przepisów i technik postępowania. Każdy krok wynika z przejęcia odpowiedzialności, odwagi i podjęcia decyzji. Uczenie się jest wielopoziomowe, angażuje całą osobę i przebiega w realnej sytuacji. Zachowania konia są autentyczne, a tym samym jest to prawdziwa relacja, prawdziwa komunikacja i prawdziwe przywództwo. Takie doświadczenie jest inne niż w trakcie odgrywania scenek człowiek-człowiek. Zachowania konia są autentyczne a tym samym jest to prawdziwa relacja, prawdziwa komunikacja i prawdziwe przywództwo. Ćwiczenia z końmi, z których składają się szkolenia Horse Assisted Education pozwalają na odkrywanie różnych sposobów nawiązywania relacji i ujrzenie siebie jako osoby aktywnie tworzącej otaczającą rzeczywistość.

Każdy, podobnie jak w coachingu, dostaje to czego sam potrzebuje. W metodzie zachęca się do eksperymentowania, obserwowania, uczenia się od innych oraz autorefleksji. Wnioski i refleksje z ćwiczeń z końmi wnoszą sami uczestnicy. Prowadzący szkolenie nie interpretują i nie diagnozują zachowań czy sytuacji. Takie podejście jest odmienne od powszechnie przyjętej roli trenera, który „wie jak powinno być”. Jednak otwiera ono nowe perspektywy, tworzy nową przestrzeń uczenia się, w której nie jest się ocenianym. Bierze również pod uwagę fakt, że każdy z nas mając niepowtarzalną historię, doświadczenie, osobowość i sytuację życiową – ma w konsekwencji nieco inne potrzeby rozwojowe. Dlatego też celem nie jest przekazanie jakiejś wiedzy, ale stworzenie warunków, w których będzie możliwe jej odkrywanie.

Horse Assisted Education to więcej niż szkolenie umiejętności. Obecność koni i związany z tym poziom świadomości, percepcji i wrażliwości powoduje, że rozwijany obszar integrowany jest na poziomie jednostki, grupy, społeczności i świata. Horse Assisted Education w praktyce umożliwia to o czym teoretyczne mówię nurty integralne -  wielowymiarowy rozwój wybranego obszaru uwzględniając wszystkie istotne perspektywy i nie pomijając żadnej z nich.

Corporate Marketing Manager z firmy Procter&Gamble w taki sposób opisuje swoje wrażenia po szkoleniu metodą Horse Assisted Education: Zazwyczaj niewiele pamiętam ze szkoleń, gdyż w większości przypadków są one oderwane od biznesowej rzeczywistości, w której na co dzień funkcjonuje. Był to silny bodziec, który otworzył mi oczy na pewne obszary moich interakcji z ludźmi w ogóle nieuświadomione. Daje do myślenia…

Zapraszam Państwa na szkolenie “Końska dawka wiedzy”.

Szkolenia zamknięte dla firm oraz szkolenia otwarte dla osób prywatnych

Pytania: staszowska.e@gmail.com


Źródło: www.liderzy.com.pl, Horse Sense

 

Koniem wykształcony 7 Listopad 2009

Filed under: szkolenia — Elżbieta Staszowska @ 14:39
Tags: , , , ,

Konie w szkoleniach biznesowych i nie tylko


Agata Wiatrowska i Katarzyna Lubbe  z firmy Spirit of Leadership jako jedyne w Polsce promują innowacyjną metodę szkoleniową dla biznesu. W Jagodnem pod Warszawą odbyło się pierwsze w Europie Środkowo-Wschodniej szkolenie Train the Rainer i  miałam tę wyjątkową okazję uczestniczyć w nim, jako jedna z 6 uczestników. Bardzo mnie zainteresowała idea wykorzystania koni, jako współtrenerów w szkoleniach i chciałam ją poznać. Od dawna byłam przekonana o zbawiennym wpływie obcowania ze zwierzętami na człowieka. Konie od zawsze były obecne w naszej kulturze, wzbudzały w nas podziw swoim majestatem i wolnością. Są to tak samo jak my, zwierzętami stadnymi z jasno określoną hierarchią ( u ludzi z tym trochę trudniej), swoimi osobowościami, humorami. Komunikacja w stadzie jest błyskawiczna, a u ludzi tak często zawodzi. Odpowiedz zwrotna, jaką uzyskujemy od konia jest jednoznaczna.Co ciekawe pokazują one nam również jak bardzo nasze stereotypy zachowań kierują nami. Mam długoletnie doświadczenie z końmi i wydawać by się mogło, że ćwiczenie przeprowadzenia konia po padoku powinno mi pójść łatwo. Jednak okazało się to nie takie proste. Nie wiedziałam dokładnie, co chcę zrobić i współpraca z koniem nam się nie ułożyła. Za to osobie, która nie miała wcześniej kontaktu z końmi to zadanie poszło o wiele lepiej. Czemu? Koń chce współpracować z człowiekiem, lecz jeśli osoba nie wie do końca, co chce zrobić- koń nie zareaguje. Jeżeli nie jest wystarczająco pewna siebie- koń ją zignoruje. Jest stworzeniem idealnym, to co przeszkadza nam w pracy z nim jest w nas. Konie pozwalają nam to dostrzec.

W filozofii Spirit of Leadership rola trenera jest poboczna, w centrum jest grupa.Nie przedstawia on gotowych wniosków, lecz czeka aż uczestnicy do nich dojdą. Powinien on jedynie moderować dyskusją, jeżeli jej treść oddala się od celu, w myśl hasła: „każda grupa ma swoją mądrość!”. Uważam, że jest to bardzo słuszne założenie. Wszelkie konkluzje, do których sama dotrę lepiej przełożę na życie codzienne niż te podane z zewnątrz. Każdy ma również swój odpowiedni moment na przyjęcie pewnej prawdy o sobie. Metoda Spirit of Leadership jest oparta na procesie, to znaczy, że nasza nauka nie kończy się z momentem końca szkolenia. Trwa ona nadal, układa się w całość i z czasem możemy w pełni z niej czerpać. Materiał filmowy oraz zdjęcia, jakie dostaje każdy uczestnik po szkoleniu mają na celu podtrzymanie tego procesu.

Wielką zaletą tego rodzaju szkoleń jest wyjście poza schemat. Sama możliwość ruchu, kontakt z naturą jest bardzo aktywizujący. Nie jest to bezosobowe wyłożenie treści w formie wykładu. Doświadczenie i emocje w czasie nauki są żywe przez co nowe umiejętności lepiej zapamiętujemy. Każde szkolenie Spirit of Leadership jest inne, ponieważ tworzą je uczestnicy, jest ono dopasowywane w trakcie do ich potrzeb. Przemawia do mnie również skuteczność tej metody w innych krajach. Gdyby pomysł okazał się nietrafiony na pewno nie utrzymałby się przez 18 lat, jak to jest w Stanach Zjednoczonych.

Koń w tych szkoleniach ma swoją pozycję, nie jest narzędziem, a współtrenerem, który daje nam informację zwrotną równie cenną, jakiej udzielają nam ludzie. Dlatego ważne jest, aby uczestnicy po szkoleniu nie zmieniali go w narzędzie do jazdy konnej, ponieważ traci on magię, jaką wytwarzał podczas ćwiczeń.

Oto niektóre z wypowiedzi pozostałych uczestników:

„Konie pozwalają zobaczyć to, na co zazwyczaj nie mamy czasu, to co ukrywamy głęboko w środku, nawet to czego nie chcemy widzieć. Są “zwierciadłem”, w którym możemy obejrzeć swój świat i ocenić, czy właśnie tacy chcemy być. Dostrzec zachowania, które przeszkadzają nam w codziennych relacjach oraz docenić te, dzięki którym potrafimy mieć dobry kontakt z innymi. Warsztaty stwarzają doskonałą okazję do szeroko rozumianego dialogu i lepszego poznania siebie. Co może się przełożyć na poprawę relacji w pracy, rodzinie, czy innych społecznościach. “ (Karolina)

„Na co dzień mam do czynienia zarówno z końmi jak i z ludźmi w środowisku ich pracy. Z ogromną przyjemnością i satysfakcją obserwuję jak bardzo adekwatne są moje doświadczenia z końmi w relacjach z ludźmi, i jak bardzo mogą się te relacje poprawić w efekcie warsztatów. Doświadczenie z koniem jest dla mnie codzienną weryfikacją mojego rozwoju zarówno osobistego w życiu prywatnym jak i w życiu zawodowym. Bardzo trafne jest porównanie roli koni w warsztatach do papierka lakmusowego. Wynik jest natychmiastowy. Wolność w interpretacji i wyciągnięciu wniosków o sobie samym to też ogromna lekcja i wartość dodana tego typu warsztatów. Wierzę, że warsztaty z końmi mogą nas udoskonalać, jeżeli sobie na to pozwolimy.“ (Marta)

„Koń dla mnie jest absolutnie kryształowym odbiciem bez zniekształceń, sposobu w jaki funkcjonujemy w sytuacjach społecznych. I nawet, kiedy w duchu chciałam z koniem zrobić coś co podpowiadało mi moje “koniarskie” doświadczenie absolutnie silniejsze jest to co podpowiada nienazwane ale najsilniejsze wewnętrzne JA, często nie do końca świadome.


Moim zdaniem wszyscy na takich warsztatach, chociaż raz w życiu powinni się znaleźć żeby przyrzec się w takim ZWIERCIADLE“

(Małgosia)

„Koń mówi milcząc i żadna z nim dyskusja nie zagłusza przekazu jaki do nas trafia. Reszta też jest milczeniem, ale nas samych ze sobą.“ (Jerzy)

Konie dają, ale to od nas samych zależy ile od nich weźmiemy.

E.S.

 

 
Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.